Archiwum dla kategorii: ‘Kraków

Dzwonek za konających

środa, maj 16, 2012

Przy niektórych świątyniach do dziś przetrwały “dzwonki za konających”. Biły one wówczas, gdy zmarł jeden z parafian. W Krakowie takie niewielkie dzwony można zobaczyć na niższej wieży kościoła Mariackiego lub przy kościele Reformatów na ulicy Reformackiej.

Dzwonek za konających przy kościele Reformatów

Dzwonek za konających przy kościele Reformatów

Warszawska stopa w krakowskich drzwiach

niedziela, maj 13, 2012

Kilka dni temu, na łamach gazety, przeczytałam informację o dwóch warszawskich lokalach, otwierających swe filie w Krakowie. Z początku się najeżyłam. Zza pazuchy wyskoczyła szabelka. Nie, nie, że Warszawa…chociaż…trochę ;)
Nie przypuszczałam, iż mimo mojej całej otwartości i życzliwości wobec ludzi, drzemie we mnie nuta lokalnego szowinizmu ;)

Jednym z debiutujących w Krakowie lokali gastronomicznych jest “Charlotte. Chleb i wino” przy Pl. Szczepańskim. Miejscówka niezła. “Przypadkiem” przechodząc dzisiaj obok zaglądnęłam.
Podoba mi się prostota pomysłu. W tym wszystkim doceniam przede wszystkim pracę “rąk” oraz fakt, że nie są to jakieś przetworzone produkty, a po prostu…wypiekany na miejscu chleb i ciasta francuskie. Wystrój wnętrza spokojny, prosty. Fajne, gustowne logo - znowu ciśnie się na usta słowo “proste”.
Na parterze lokalu mieści się piekarnia, gdzie można podglądnąć jak praca wre.
Ciekawy sposób aranżacji metalowej balustrady klatki schodowej kamienicy. Właściwie to nie aranżacja, ta klatka po prostu tam jest, jak gdyby nic.
Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała wypieków. Są i bagietki i croissanty i brioszki. Kiedy miła Pani zaproponowała mi te ostatnie, zobaczyłam przed oczami scenę z filmu “Dzień świra”. Brioszek więc nie wzięłam, tylko w myśli przedrzeźniłam “brioszki, brioszki”. Kupiłam chleb z orzechami i rodzynkami oraz francuskiego palucha czekoladowo-waniliowego, ale na pół…bo odezwał się we mnie krakowski centuś ;) Ceny niemałe, więc to raczej ekstrawagancja. Chleb, rzeczywiscie bardzo smaczny…
Tutaj atutem jest faktycznie “prostota” w dobrym tego słowa znaczeniu.

Najlepsza kawa w Krakowie

piątek, maj 11, 2012

Nie jestem wybitnym kawoszem, ale czasem kawy napić się lubię, zwłaszcza w jakimś miłym miejscu. Ważne, aby było niespiesznie…
Uwielbiam, podobnież jak i Wojciech Mann, lenistwo perspektywiczne, kiedy wiem, że w najbliższym czasie, w perspektywie kilku dni nic nie muszę.
Jedną z najsmaczniejszych kaw piłam w Cafe Cheder przy ul. Jakuba na Kazimierzu. Podawana jest m.in. po izraelsku (bądź jak niektórzy znają po turecku), parzona z dodatkiem przypraw korzennych w pięknych imbryczkach.

Lubię czasem także zaglądnąć, zwłaszcza po mieloną kawę, do Pożegnania z Afryką przy ulicy św. Tomasza 21. Na miejscu, w kawiarni można napić się kawy i porozkoszować jej obezwładniajacym, wszechobecnym w tym w lokalu zapachem.

Ciekawostka

wtorek, marzec 27, 2012

Polecam odwiedzić poniższy link i pospacerować po kościele Mariackim - zwłaszcza podejść bardzo blisko ołtarza Vita Stwosza, by zobaczyć wszystkie detale piętnastowiecznej snycerki.
Wirtualny spacer po kościele Mariackim
Pokrewny artykuł:
Spoglądając na ołtarz Vita Stwosza inaczej…

Z tajników staropolskiej kuchni - piernik świąteczny

środa, grudzień 7, 2011

Grudzień. Za oknem krople deszczu uderzają w parapet…a ja tutaj z przepisem świątecznym wyjeżdżam. Mogłoby się zdawać, patrząc przez okno, że ma się to teraz jak piernik do wiatraka…
By się wprowadzić w nieco zimowy nastrój umieszczam zdjęcie koleżanki, które mnie urzekło. Aż zatęskniłam za zimą… ;)

Tatry zimą. Fot. Agnieszka Szuwarzyńska

Tatry zimą. Fot. Agnieszka Szuwarzyńska

A teraz do rzeczy…
Poniższy przepis na staropolski piernik pochodzi z książki “W staropolskiej kuchni” Marii Lemnis i Henryka Vitry.
Dawne polskie przysłowie powiada, że najlepszymi rarytasami w Polsce były niegdyś “gdańska gorzałka, toruński piernik, krakowska panna i warszawski trzewik”.
Podobno staropolskie pierniki nie ustępowały jakością norymberskim, a przygotowanie ciasta piernikowego uchodziło za prawdziwą sztukę. Dojrzewało ono powoli i mogło być przechowywane w stanie surowym całymi miesiącami.
Miarą polularności pierników w Polsce jest fakt, iż faska z ciastem piernikowym stanowiła nierzadko część posagu polskich panien szlacheckich i mieszczańskich. W nawiązaniu do przysłowia powyżej - zwłaszcza krakowska panna z faską piernikowego ciasta musiała być marzeniem ;)

A oto przepis na ciasto piernikowe, które można przygotować na 4 tygodnie (sic!) przed pieczeniem i upiec na 3-4 dni przed świętami. Zgodnie z przepisem surowe ciasto musi dojrzeć nie mniej niż 2 tygodnie w chłodnym miejscu (parter lodówki lub chłodna piwnica). Długo trzeba czekać, ale efekt podobno wart jest zachodu… ;)

Składniki:
- 1/2 kg prawdziwego miodu
- 2 szklanki cukru
- 25 dkg smalcu lub masła

Składniki podgrzać stopniowo, niemal do zawrzenia.
Masę ochłodzić. Do chłodnej lub letniej masy dodajemy stopniowo, wyrabiając ciasto ręką:

- 1 kg mąki
- 3 całe jaja
- 3 ścięte łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2 szklance zimnego mleka
- 1/2 łyżeczki soli
- 2-3 torebki korzennych przypraw do piernika (cynamon, goździki, imbir, kardamon itp.)

Można także dodać do ciasta garść pokruszonych orzechów włoskich i 3 łyżki drobno posiekanej i usmażonej w cukrze skórki pomarańczowej.

Następnie bardzo starannie wyrobione ciasto, po nadaniu mu kształtu kuli, wkładamy do kamionkowego (lub emaliowanego bez odprysków) garnka, przykrywamy czystą lnianą ściereczką i umieszczamy w chłodnym miejscu, by powoli dojrzało.

Dojrzałe ciasto dzielimy na 2-3 części i po rozwałkowaniu pieczemy na blasze.
Zaraz po upieczeniu placki są twarde, lecz po 2-3 dniach skruszeją i niemal rozpływają się w ustach.
Ochłodzone placki należy lekko przełożyć rozgrzanym, prawdziwym powidłem śliwkowym.
Można przełożyć kajmakiem, masą orzechową a nawet i marcepanową.
Jeśli upiekliśmy 3 placki można wykonać dwa różne przełożenia np. jedno z powideł, a drugie z masy rzechowej.

Bezpośrednio po przełożeniu piernik należy nakryć arkuszem papieru i równomiernie obciążyć deseczką.

Piernik staropolski długo zachowuje świeżość, zwłaszcza jeśli będziemy go przechowywać w chłodnym miejscu.

Nocleg z klimatem w Krakowie

piątek, listopad 25, 2011

Jedną z ciekawszych propozycji noclegu, zwłaszcza dla turystów indywidualnych lub niezbyt licznych grup, są apartamenty. Wybierając tę opcję można zamieszkać w urokliwej kamienicy z klimatem na Starym Mieście i chłonąć amosferę Krakowa. Oczywiście to propozycja dla tych, którzy tej atmosfery są spragnieni ;)
Poniżej jedna z krakowskich ofert. Antique Apartments mieszczą się m.in. w modernistycznej kamienicy z początku XX wieku przy Pl. Szczepańskim 2.
Osobliwą atrakcją może być zabytkowa winda w budynku oraz piękne witraże na klatce schodowej.

Zabytkowa winda w kamienicy przy Pl. Szczepańskim 2. Fot. A. Szuwarzyńska

Zabytkowa winda w kamienicy przy Pl. Szczepańskim 2. Fot. A. Szuwarzyńska

Apartmanenty przy Pl.Szczepańskim 2 Fot. A.Szuwarzyńska

Apartmanenty przy Pl.Szczepańskim 2 Fot. A.Szuwarzyńska

Witraż na klatce schodowej w kamienicy przy Pl. Szczepańskim 2

Witraż na klatce schodowej w kamienicy przy Pl. Szczepańskim 2

Fragment witrażu

Fragment witrażu

Antique Apartments