Archiwum dla kategorii: ‘kącik kulinarny

Kazimierz na słodko

piątek, październik 26, 2012

Polecam uroczą cukiernię “Vanilla” na krakowskim Kazimierzu, która mieści się na Brzozowej 13.

Vanilla, Brzozowa 13

Vanilla, Brzozowa 13

Przy okazji pałaszowania łakoci można poprzyglądać się mieszkancom oraz pięknym detalom niszczejących kazimierskich kamienic…

Ciasto czekoladowe z wiśniami

piątek, październik 26, 2012

Przepis na łatwe w wykonaniu i bardzo dobre ciasto czekoladowe z wiśniami.


Ciasto czekoladowe z wiśniami

Ciasto czekoladowe z wiśniami

Składniki na ciasto:
250 g mąki tortowej
9 łyżek kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
200 g drobnego cukru
200 g cukru trzcinowego (ja dałam biały, ale trochę mniejszą ilość)
2 jajka
1/2 szklanki maślanki
kilka kropel aromatu waniliowego
125 g masła
1 łyżeczka soli
500 g wiśni rozmrożonych, bez pestek (ja dałam ze słoika, dobrze odcedzone)

Polewa: (można zmniejszych proporcję, bo polewy wychodzi spora ilość)
200 ml śmiatanki 36%
2 łyżki miodu
200 g ciemnej czekolady (70%)
kilka kropel aromatu waniliowego

Czekoladę łamiemy na mniejsze kawałki, wrzucamy do rondelka i skrapiamy aromatem waniliowym. W drugim rondelku podgrzewamy śmietankę z miodem i gorącą zalewamy czekoladę. Odstawiamy na minutę i mieszamy, aby powstała lśniąca masa.

Wykonanie:
W rondelku rozpuszczamy 3/4 szklanki wody z masłem i solą, cały czas mieszając, nie doprowadzając do zagotowania. Następnie należy rondelek odstawić i ostudzić.
Do miski przesiewamy mąkę z kakao, sodą oczyszczoną i proszkiem do pieczenia, dzięki czemu ciasto będzie puszyste. Dodajemy oba rodzaje cukru i mieszamy.
W osobnej misce miksujemy jajka z maślanką i aromatem waniliowym. Do miski z suchymi składnikami powoli wlewamy roztopione masło, miksujemy. A następnie dodajemy jajka z maślanką i całość miksujemy do uzyskania jednolitej masy.

Rozmrożone wiśnie osuszamy i układamy na dnie blaszki (20×30) wyłożonej papierem do pieczenia. Wiśnie zalewamy ciastem i pieczemy w 190 stopniach (termoobieg 170) przez 25-30 minut (do suchego patyczka). Po wyjęciu z piekarnika ciasto odwracamy, zdejmujemy papier do pieczenia i studzimy.

Lekko przestudzoną polewę rozsmarowujemy na wierzchu i bokach ostudzonego ciasta i zostawiamy do zastygnięcia.

Ciasto Marchewkowe

poniedziałek, październik 8, 2012

Dziś przepis na bardzo lubiane u mnie w domu oraz wśród moich znajomych ciasto marchewkowe. Nie wymaga wiele pracy, wydaje się niepozorne, a jest bardzo smaczne.

Składniki:
4 jajka
1 ½ szkl. cukru
2 szkl drobno ubitej marchewki
2 szkl mąki
po 2 płaskie łyżeczki sody i proszku do pieczenia
po 2 łyżeczki cynamonu i cukru waniliowgo
¾ kostki margaryny lub masła

POLEWA:
Serek topiony śmietankowy-10 dkg
10 dkg masła
pół szkl cukru pudru
2 łyżeczki cukru waniliowego
orzechy włoskie do dekoracji

SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA:

Zmiksować jajka z cukrem, dodać marchewkę, mąkę i wszystkie sypkie
składniki. Rozpuścić masło i wystudzone wlać do masy.
Piec ok. 50 min w 200 st. C

Zrobić polewę-rozpuścić serek z masłem, dodać cukier puder i cukier
waniliowy, dokładnie wymieszać i posmarować wierzch ciasta.

Ciasto marchewkowe

Ciasto marchewkowe


Chłodnik na upały

czwartek, maj 24, 2012

Przedwczoraj wpadłam do restauracji Green Way na Mikołajskiej na chłodnik. Muszę przyznać, że był bardzo smaczny. Taka naszła mnie ochota na tę potrawę, że od trzech dni robię codziennie chłodnik na obiad ;)
Całkiem dobry chłodnik litewski można także dostać w barze mlecznym przy ul.Grodzkiej.

Przepis na chłodnik jest bardzo prosty i warto w upalne dni przyrządzić go w domu.

Produkty potrzebne do wykonania chłodniku:
Porcja na 3-4 osoby
- pęczek botwinki lub 2 nieduże buraki
- zielenina: koper, nać pietruszki, szczypiorek ew. liście młodych buraków drobno krojone
- duży jogurt naturalny 420 g
- mały ogórek
- rzodkiewka
- 2 jajka na twardo

Wykonanie:
Buraki kroimy na drobną kosteczkę, ewentualnie ścieramy na grubszym tarle. Dalej zalewamy odrobiną wody i gotujemy na małym ogniu aż buraki będą miekkie, następnie studzimy.
W tym czasie jogurt czeka sobie na swoją kolej w lodówce lub wkładamy go na krótki czas do zamrażarki.
Nać buraków drobno kroimy, podobnie jak świeży szczypiorek, koperek i pietruszkę.
Kiedy buraki ostygną, należy dodać zimny jogurt oraz sporą garść zieleniny i dokładnie wymieszać.
Chłodnik można doprawić według uznania - solimy, pieprzymy, dodajemy maggi. Niektórzy dodają kilka kropli cytryny lub octu, ale moim zdaniem jest to zbyteczne. Można do tego wkroić niedużego ogórka, rzodkiewkę oraz gotowane jajko.
Jeśli jest trochę czasu warto chłodnik wstawić do lodówki przed podaniem.

Warszawska stopa w krakowskich drzwiach

niedziela, maj 13, 2012

Kilka dni temu, na łamach gazety, przeczytałam informację o dwóch warszawskich lokalach, otwierających swe filie w Krakowie. Z początku się najeżyłam. Zza pazuchy wyskoczyła szabelka. Nie, nie, że Warszawa…chociaż…trochę ;)
Nie przypuszczałam, iż mimo mojej całej otwartości i życzliwości wobec ludzi, drzemie we mnie nuta lokalnego szowinizmu ;)

Jednym z debiutujących w Krakowie lokali gastronomicznych jest “Charlotte. Chleb i wino” przy Pl. Szczepańskim. Miejscówka niezła. “Przypadkiem” przechodząc dzisiaj obok zaglądnęłam.
Podoba mi się prostota pomysłu. W tym wszystkim doceniam przede wszystkim pracę “rąk” oraz fakt, że nie są to jakieś przetworzone produkty, a po prostu…wypiekany na miejscu chleb i ciasta francuskie. Wystrój wnętrza spokojny, prosty. Fajne, gustowne logo - znowu ciśnie się na usta słowo “proste”.
Na parterze lokalu mieści się piekarnia, gdzie można podglądnąć jak praca wre.
Ciekawy sposób aranżacji metalowej balustrady klatki schodowej kamienicy. Właściwie to nie aranżacja, ta klatka po prostu tam jest, jak gdyby nic.
Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała wypieków. Są i bagietki i croissanty i brioszki. Kiedy miła Pani zaproponowała mi te ostatnie, zobaczyłam przed oczami scenę z filmu “Dzień świra”. Brioszek więc nie wzięłam, tylko w myśli przedrzeźniłam “brioszki, brioszki”. Kupiłam chleb z orzechami i rodzynkami oraz francuskiego palucha czekoladowo-waniliowego, ale na pół…bo odezwał się we mnie krakowski centuś ;) Ceny niemałe, więc to raczej ekstrawagancja. Chleb, rzeczywiscie bardzo smaczny…
Tutaj atutem jest faktycznie “prostota” w dobrym tego słowa znaczeniu.

Najlepsza kawa w Krakowie

piątek, maj 11, 2012

Nie jestem wybitnym kawoszem, ale czasem kawy napić się lubię, zwłaszcza w jakimś miłym miejscu. Ważne, aby było niespiesznie…
Uwielbiam, podobnież jak i Wojciech Mann, lenistwo perspektywiczne, kiedy wiem, że w najbliższym czasie, w perspektywie kilku dni nic nie muszę.
Jedną z najsmaczniejszych kaw piłam w Cafe Cheder przy ul. Jakuba na Kazimierzu. Podawana jest m.in. po izraelsku (bądź jak niektórzy znają po turecku), parzona z dodatkiem przypraw korzennych w pięknych imbryczkach.

Lubię czasem także zaglądnąć, zwłaszcza po mieloną kawę, do Pożegnania z Afryką przy ulicy św. Tomasza 21. Na miejscu, w kawiarni można napić się kawy i porozkoszować jej obezwładniajacym, wszechobecnym w tym w lokalu zapachem.