Jan Matejko w Krakowie

czwartek, listopad 6, 2008

Zapraszam na spacer po Krakowie szlakiem artysty lub w odwiedziny do domu mistrza.

Trasa jest zazwyczaj przemierzana przez młodsze dzieci szkolne, które
posiadają już pewną znajomość tematu z lekcji. Propozycję kieruję głównie do dzieci z klas III, ze względu na realizowany program szkolny. Czas trwania zajęć ok. 1,5 h.
Bardzo lubię te zajęcia, gdyż nasze spotkanie ma charakter interaktywny, a przy tym bardzo zabawny.

J.Matejko "Stańczyk udający ból zęba"

J.Matejko "Stańczyk udający ból zęba"

W czasie wycieczki, chodząc śladami Mistrza, można dowiedzieć się jakim dzieckiem był słynny malarz, zajść do dawnej krakowskiej cukierni, do której ojciec Franciszek zabierał małego Jaśka na ciastka, jak i prześledzić proces twórczy artysty, który namalował ponad trzysta obrazów olejnych i tysiące szkiców.
Podczas lekcji plenerowych, w czasie których spaceruje się uliczkami Krakowa i zagląda do kościołów, można w ciekawy i przystępny sposób przybliżyć postać sławnego malarza, sięgając zarówno do bogatej biografii, jak i również do anegdoty.
Niewiele osób wie, iż znany malarz historyczny posiadał bardzo wyjątkową i ciekawą osobowość oraz duże poczucie humoru. Potrafił żartować na swój temat, o czym świadczą liczne karykatury…

Matejko przy pracy nad obrazem "Kopernik"

Matejko przy pracy nad obrazem "Kopernik"

i przypowieści…

Jan Matejko zamierzał swego czasu namalować króla Stefana Batorego pod Pskowem. Dużo wcześniej przygotowywał się do pracy. Spędzał wiele czasu w bibliotekach, studiując kroniki, książki, zagłębiając się w historię. Wiele trudu wkładał w zaprojektowanie strojów, skompletowanie eksponatów, niezbędnych do wiernego oddania epoki. Najwięcej jednak kłopotu przysporzyło mistrzowi…odnalezienie odpowiedniego modela do postaci samego króla Batorego. Nie było odpowiedniej postaci ani wśród rodziny, ani wśród przyjaciół malarza.
Tymczasem do Krakowa przybył pewien człowiek z dużą sumą gotówki za pazuchą, z zamiarem spłacenia długu w naszym mieście. Zanim jednak dokonał transakcji udał się na nabożeństwo do kościoła Mariackiego. Już podczas mszy zauważył z niepokojem, że ktoś mu się bacznie przygląda. W obawie przed rabunkiem wybiegł z kościoła, kluczył pośród ciasnych uliczek i w zaroślach na Plantach. Na nic się to jednak zdało…prześladowca z kościoła podążał za nim krok w krok…
Zrozpaczony człowiek udał się do kawiarni, bezczelny szpieg za nim, zasiadając naprzeciwko. Tego już było za wiele…Rozzłoszczony mężczyzna udeżył pięścią w stół i wykrzyczał „czego ty ode mnie chcesz? mojego życia? pieniędzy? dlaczego śledzisz mnie od tylu godzin?”, ale prześladowca nic, tylko zapatrzony w swą ofiarę w kółko powtarzał „Stefan!, co za świetna postura, co za wspaniałe ciemne oczy…Stefan…”
Łatwo sobie wyobrazić, jak wzburzyło to Bogu ducha winnego człowieka, który nie mógł pojąć całej tej sytuacji.
Historia ta trwała kilka godzin, omal nie kończąc się tragedią. Ów człowiek podobno w desperacji zakupił broń, by w razie napaści użyć jej w obronie własnej.
Prześladowcą okazał się oczywiście sam mistrz Matejko, który długo musiał tłumaczyć, prosić i obłaskawiać wymarzonego modela, by ten w końcu zgodził się pozować i wcielić w postać króla Stefana Batorego…

J.Matejko "Batory pod Pskowem"

J.Matejko "Batory pod Pskowem"

Przy okazji…1 listopada minęła 115 rocznica śmierci artysty, który zgodnie ze swą wolą, został pochowany na Cmentarzu Rakowickim.

Komentarz: 1 do “Jan Matejko w Krakowie”

  1. Ormiaszka napisał(a):

    Osoba która pozowała Matejce do portretu Batorego to polski Ormianin o nazwisku de Hasso Agopsowicz

Zostaw komentarz